O mnie

Witam.
Jestem Sebastian (1977). Pochodzę z południowej Polski. Na tą chwilę stacjonuję w Holandii koło Amsterdamu.
Nie będzie to raczej typowy blog podróżniczy, wypełniony po brzegi pięknymi widoczkami i najróżniejszymi top miejscami (ale takowe również się pojawią).
Blog chybą będzie trochę lifestyle-owy, powiedzmy życiowo-podróżniczy. Świat widziany moimi oczami.Oprócz tego będe starał się przedstawić więcej szczegółów. Gdzie, czym i jak najłatwiej i w miarę tanio dotrzeć.
Chciałbym Was zmotywować, bo siedząc na tyłkach naprawdę wiele tracicie.
Podróżuję przeważnie samotnie. W ten sposób jestem skazany wyłącznie na siebie. Jest to bardza ciekawa opcja a przy okazji można poznać swoją własną osobowość. Wybieram własne ścieżki, sam planuje i organizuje sobie czas. Początki podróżowania przynoszą sporą ilość przeróżnych niespodzianek (w tym właśnie urok), ale po pewnym czasie wszystko przebiega bardziej płynnie, trening czyni mistrza 😉 Nie odradzam nikomu podróżować w większej grupie lub w dwójkę, ale na pewno nie jest to to samo. Wszystkie opcje mają swoje plusy i minusy. Ja jestem zwolennikiem opcji samotnej. Odkrywanie bez zakłóceń, jest bardzo dobrą i chyba najlepszą sprawą.

W 2002 roku wyjechałem do Holandii, tak o, żeby sobie dorobić. Po przybyciu do kraju tulipanów wzruszyłem się i zakochałem w tych całych wiatrakach (jakoś nie zwróciłem wtedy uwagi na tą beznadziejną pogodę, która ogólnie psuje tutaj całą atmosferę). W 2007 roku postanowiłem, że Holandia zostanie moim nowym domem i na razie jest tak do tej pory. Ciężkie życie emigranta sprawiło, że o podróżach mogłem tylko marzyć. Praca i inne sytuacje życiowe trzymały mnie mocno przy ziemi. Aż w końcu pasja do odkrywania nowych miejsc i przemieszczania się, znalazła swój czas !!! Lepiej późno niż wcale! No bez przesady, znowu aż tyle tego czasu nie ma, a ograniczenia finansowe też potrafią przyhamować. Grunt to się nie zatrzymywać i dążyć do spełniania swoich marzeń.
Wszystko zaczęło się w sumie dość niedawno, bo dopiero w 2013 roku. Pamiętam, że zrobiłem sobie prezent na urodziny i wyskoczyłem na krótki weekend na południe Francji.

Niby życie to podróż . W pewnym sensie tak, ale w moim przypadku PODRÓŻ TO ŻYCIE!

No to lecimy !!!
20130921_104550

 

Polecam i pozdrawiam
Seba 🙂